Kto Wygra MS

Napisane w: Sport No Commented

Na poziom naszej ekstraklasy zwykle się narzeka. Z błotem z regularnością szwajcarskiego zegarka mieszają ją polscy dziennikarze średnio kilka razy dziennie. Lamentują, że obiecujących piłkarzy to u nas na palcach jednej ręki zliczyć, że hitowe mecze, jak ten Wisła-Legia coraz częściej są na opłakanym piłkarsko poziomie. Że efektowne zagrania jak już zawodnikom pracujacym w naszym kraju się udają, to przez przypadek, a widzowie przez łzy śmieją się z pięknych bramek jaką np. w przedostatniej kolejce zaaplikował swojemu bramkarzowi nowy idol poznańskich kibiców Mariusz Jop. Czy polska ekstraklasa rzeczywiście jest tak słaba, jak ja opisują?
By to oszacować choć w minimalnym stopniu zdecydowałem się zliczyć ilu piłkarzy, którzy mieli w tym roku możliwośc prezentowania barw polskiej drużyny wystąpi (a raczej będzie w składach swoich reprezentacji) na najbliższych mistrzostwach świata w RPA. Mistrzostwa świata to turniej odbywający się raz na cztery lata, stąd przy powoływaniu przez menadżerów poszczególnych reprezentacji zawodników nie kalkuluje się – wybiera tylko tych czołowych.
Okazuje się bowiem, że cała polska cienizna, o której mamy okazję czytać praktycznie codziennie znajduje swoje odzwierciedlenie w moim przeliczniku. Na mundial z naszej ekstraklasy pojedzie tylko… dwóch piłkarzy. Są to bramkarz Legii Warszawa Jan Mucha ze Słowacji, oraz Słoweniec Andraz Kirm z Wisły Kraków. Na załapanie się do ekipy Hondurasu mógł liczyć także Carlo Costly, który grał w GKS-ie Bełchatów skąd przeszedł do rumuńskiej ekstraklasy, lecz doznał kontuzji i jego występ na afrykańskich boiskach stoi pod znakiem zapytania.
Wynik ten zatem naszą ekstraklasę stawia w niezbyt korzystnym świetle. Nawet gdyby polskiej reprezentacji nie zabrakło na mistrzostwach świata to liczba reprezentantów z ligi polskiej byłaby niezbyt okazała – wszak większość najzdolniejszych Polaków wciąż gra zagranicą. No chyba, że nowy selekcjoner zrobiłby istną rewolucję i zamiast Ireneusza Jelenia powołał Tomasza Frankowsiego…  Na nasze nieszczęście ma na nią jeszcze dwa lata – aż do Mistrzostw Europy w 2012 roku.

naznaczone: , ,

Możliwość komentowania jest wyłączona.